Ergonomia w biurze – obalamy mity

Ergonomia w biurze – obalamy mity

O ergonomii pracy biurowej powiedziane zostało już wiele. Chyba każdy pracownik spotkał się z zaleceniami dotyczącymi prawidłowego siedzenia i korzystania z komputera. Niektóre wskazówki tak się utarły, że nikt nie zastanawia się, czy pasują do każdej sytuacji i każdego stanowiska. Dlatego tym razem obalamy ergonomiczne mity.

Aby utrzymać prawidłową pozycję siedzącą należy wciągnąć brzuch i nie opierać się o oparcie krzesła

Faktycznie podczas korygowania rozluźnionej, zgarbionej sylwetki przy biurku dobrze jest delikatnie (30-50%) napiąć mięśnie brzucha, wyciągnąć czubek głowy do sufitu, zrobić głęboki wdech, ściągnąć łopatki i wypchnąć pierś do przodu, co spowoduje oddalenie się od oparcia fotela. Jednak utrzymywanie przez cały czas pracy wciągniętego brzucha i brak podparcia pleców nie jest dobrym rozwiązaniem. Po pierwsze ogranicza to swobodne, głębokie oddychanie, a po drugie może prowadzić do przeciążenia odcinka lędźwiowego. Podczas kilku godzin siedzenia zarówno mięśnie jak i stawy w dole kręgosłupa potrzebują co jakiś czas odciążenia. Dlatego mięśnie brzucha i mięśnie głębokie ćwicz na treningu po pracy, a siedząc przy biurku korzystaj z wyprofilowanego fotela biurowego lub podkładki podpierającej odcinek lędźwiowy, co pomoże zachować jego naturalne wygięcie.

 Profesjonalny ergonomiczny fotel zapobiega bólom pleców

To raczej chwyt marketingowy producentów foteli niż 100% prawdy. Oczywiście dobrze dobrany, zbudowany zgodnie z zasadami ergonomii (a przez to często drogi) fotel ergonomiczny niejako wymusza na nas prawidłową postawę i ułatwia jej utrzymanie, ale nie daje gwarancji, że mięśnie pleców będą zrelaksowane, a kręgosłup elastyczny, jeśli będziemy na nim siedzieć nieprzerwanie przez kilka godzin. “Kręgosłup żyje z ruchu” mawiają fizjoterapeuci, a to oznacza, że nawet siedząc na zwykłym krześle możemy zapobiec dolegliwościom biurowym, o ile przynajmniej co godzinę zrobimy sobie przerwę na krótki spacer i ćwiczenia biurowe.

Siedzenie na klękosiadzie lub piłce jest zdrowsze niż na fotelu biurowym

Zaletą klękosiadu lub piłki rehabilitacyjnej jest to, że nie mają oparcia, przez co “zmuszają” nas do aktywnego utrzymywania wyprostowanej postawy angażując mięśnie głębokie. Nie nadają się one jednak do siedzenia na nich przez cały czas naszej pracy przy biurku. Klękosiad, podobnie jest piłka do rehabilitacji, to dobra alternatywa dla fotela, ale tylko na chwilę. Można ich używać zamiennie z fotelem, jednak nie dłużej niż godzinę maksymalnie dwie. Klęczenie powoduje, że większe obciążenie przeniesione jest na kolana, a brak podłokietników to brak podparcia dla przedramion, co przyczynia się do napinania barków i obciążania nadgarstków. Poza tym mięśnie głębokie też chcą co jakiś czas odpocząć.

Pamiętajcie, aby w zasadach ergonomii zachowywać zdrowy rozsądek. Wytyczne są potrzebne ale przede wszystkim należy słuchać własnego ciała.

~ Malwina

 

 

Autor: Care Solutions